Moi drodzy kiedy za oknami bezczelnie panoszy się jesień w
najbrzydszej ze swoich szat szukam pomysłów na poprawę nastroju. I tu się
pojawiają moje fanaberie. Lubię jak jest słodko, daktylowo, kokosowo i zarazem
lekko. Jakiś czas temu przeglądając Internet natknęłam się na lekką
wersję Banoffee pie. W oryginale jedynym zdrowym składnikiem jest banan, a poza
tym słodkość zawdzięcza warstwie karmelu i bitej śmietany. W moim placku karmel
ma wersje wege i jest zrobiony z moczonych w kawie daktyli połączonych z masłem
orzechowym, a bita śmietana jest kokosowa. Zresztą co ja będę się długo
rozpisywać jest obłędnie słodkie i lekkie, a więc koniecznie musicie je zrobić
w swoich domach.
Składniki na małą tortownicę 18 cm
Na spód:
2/3 szklanki orzechów laskowych
1/3 szklanki daktyli, namoczonych przez 15 minut w wodzie
2/3 szklanki orzechów laskowych
1/3 szklanki daktyli, namoczonych przez 15 minut w wodzie
Krem daktylowy:
1 szklanka daktyli, namoczonych przez 15 minut w mocnej kawie
2 łyżki masła orzechowego
Do podania:
1 puszka mleczka kokosowego, schłodzonego przez 48 godzin w lodówce
2-3 łyżki ksylitolu
1 dojrzały banan
1 laska wanilii
kakao do posypania
Orzechy laskowe traktujemy blenderem do uzyskania grubego
pyłu, a następnie dodajemy daktyle moczone w wodzie, której nie wylewamy bo
można ją dodać po trochu jeżeli masa słabo się klei. Teraz wyklejamy masą formę
wraz z bokami, wyłożoną papierem do pieczenia aby łatwiej było później wyjąć
ciasto. Blachę wstawiamy do lodówki i robimy krem. Znów używamy blendera, w
którym umieszczamy daktyle i masło orzechowe. Ponownie możemy dodać kawę z
moczenia daktyli dla uzyskania bardziej gładkiego kremu. Masę wykładamy na
orzechowy spód, a na nią układamy plastry banana. Z mleczka kokosowego
wyjmujemy tylko stałą część i ubijamy tak samo jak tradycyjną śmietanę,
dodajemy ziarenka z jednej laski wanilii i ksylitol. Jeżeli masa nie chce być
sztywna można dodać 1 śmietanfix, ale ja się staram unikać takiej chemii.
Posypujemy ciasto kakao i serwujemy.
Samczego!!!



