Kochani za nami wspaniały rok, mój właśnie taki był. Pełen wyzwań, walki, budowania i kształtowania ale przede wszystkim radości, szczęścia, zwycięstwa. Kiedy patrzę wstecz na minione 365 dni to wiem, że każda decyzja okazałą się słuszna, że warto było...... Mam szczerą nadzieję, że i Wy tak swój rok podsumowujecie stawiając w nadchodzącym nowe wyzwania i cele. Ja stawiam i jak zawsze podnoszę sobie poprzeczkę, bo jak jest trudniej to i radość większa z wygranej.
A dziś kiedy przed nami magiczna noc, a tuż za nią drepcze nowy roczek, życzę Wam i sobie siły, determinacji, wytrwałości ale przede wszystkim radości, szczęścia spełnienia marzeń i celów. Bądźmy szczęśliwymi, realizującymi się ludźmi pełnymi pomysłów na dalszy czas :)
Wszystkiego Najlepszego :) :) :)
czwartek, 31 grudnia 2015
środa, 23 grudnia 2015
W tym szczególnym dniu....
W tym szczególnym i magicznym dniu składam wszystkim najlepsze życzenia Bożonarodzeniowe. Niech dziś wieczór i każdego dnia nadchodzącego roku nie zabraknie Wam inspiracji i smaku. Niech każda potrawa, którą stworzycie zachwyci Was i osoby którym ją zaserwujecie. Zdrowych spokojnych świąt dla Was i Waszych najbliższych :) :) :)
Lekko i tradycyjnie cz IV
Moi drodzy, na koniec moich lekkich świątecznych propozycji chce Wam pokazać ciasto. Tak dokładnie słodkości też da się odchudzić. To będzie moja wersja keksu, jednego z tradycyjnych ciast świątecznych. Jest bardzo smaczne, słodkie i nie odbiega od tradycyjnego. A do tego szybkie i łatwe do przygotowania
Keks z kaszy jaglanej
200 g kaszy jaglanej
4-6 łyżek miodu
2,5 szklanki wody
150 bakalii
1/3 szklanki płatków owsianych
1 jajko
Wodę słodzimy miodem do której dodajemy kasze, która
uprzednio porządnie płuczemy pod bieżąca wodą w celu pozbycia się
charakterystycznej goryczki i gotujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. Teraz
dodajemy bakalie (u mnie to orzechy nerkowca, migdały, rodzynki, suszona
żurawina, jagody goji, suszone daktyle oraz kandyzowana skórka pomarańczowa)
oraz jajko o płatki owsiane. Całość dokładnie mieszamy i umieszczamy w blaszce
wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie dobrze ugniatamy. Pieczemy przez
30-40 minut w 180 stopniach C do uzyskania złotego koloru.
Dodatkowo rada: warto spróbować kaszy pod koniec gotowania i
ewentualnie dosłodzić jeżeli dla nas tej słodyczy jest za mało.
Smacznego!!!!
wtorek, 22 grudnia 2015
Lekko i tradycyjnie cz. III
Śledź.... :) ja uwielbiam i nie wyobrażam sobie kolacji wigilijnej bez tej smacznej ryby, ale w tym roku postanowiłam ją udoskonalić i poniżej przedstawiam Wam moją wersję w lekkiej chmurce bez obciążania żołądka i wątroby
4 średniej wielkości płaty śledzia a’la Matias
1 duża szalotka
1 średnie jabłko
300 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka octu jabłkowego
1 łyżka miodu
skórka otarta z jednej cytryny
sok z połówki cytryny
Świeżo mielony, kolorowy pieprz
Szczypior do dekoracji
Płaty śledzia moczymy w zimnej wodzie, aby pozbyć się
nadmiaru soli. Czas na to potrzebny, każdy musi dobrać do indywidualnych
upodobań smaku i intensywności zasolenia zalewy w której były trzymane,
najlepiej co jakiś czas próbować malutki kawałek. Teraz możemy pokroić w
cieniutkie piórka szalotkę, która jest delikatniejsza od cebuli dzięki czemu
uzyskamy subtelniejszy efekt końcowy. Jabłko kroimy w drobne słupki. Gotowe śledzie kroimy w paski około 1
centymetrowe, dodajemy szalotkę oraz jabłka. Czas na przygotowanie zalewy,
która powstanie na bazie jogurtu naturalnego doprawianego octem jabłkowym,
miodem, świeżo mielonym kolorowym pieprzem, skórką otartą z jednej cytryny oraz
sokiem z jej połówki . Na koniec łączymy śledzie z zalewą i serwujemy udekorowane szczypiorkiem.
Smacznego!!!!
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Lekko i tradycyjnie cz. II - Pieczona ryba po grecku
Tradycyjna ryba po grecku jest obtoczona w panierce z pszennej bułki i usmażona na oleju czyli również nim nasączona, ciężka i kaloryczna. Ja chcę Wam pokazać, jak bez problemu można ją odchudzić nie tracąc przy tym na smaku :)
Pieczona ryba po grecku
500 g filetów z dorsza
4 średnie marchewki
1 duży korzeń pietruszki
1 mały seler
1 średnia cebula
1 mały koncentrat pomidorowy
1 łyżeczka oleju rzepakowego
Sól i pieprz
Szczypiorek do podania
Rybę doprawiamy solą i pieprzem, a następnie pieczemy w 180 stopniach C przez
około 15 minut. W między czasie ścieramy warzywa na tarce o grubych oczkach, a
cebulę kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę na złoty
kolor, a następnie dodajemy warzywa, które smażymy klika minut po czym
podlewamy odrobiną wody i dusimy do uzyskania struktury aldente. Teraz
doprawiamy koncentratem pomidorowym, najlepiej własnej produkcji i doprawiamy
solą i pieprzem do smaku. Serwujemy rybę z farszem posypane szczypiorkiem.
Smacznego!!!!
sobota, 19 grudnia 2015
Lekko i tradycyjnie.... oczywiście :)
Święta od zawsze kojarzą się między innymi z ciężkim brzuchem, przejedzeniem i dodatkowymi centymetrami tu i ówdzie ale nie musi tak być. Postaram się zachęcić was do odchudzenia swoich potraw i wprowadzenia małych zmian pełnych smaku i tradycji. Na dobry początek pierogi :) tym razem bez białej pszennej mąki, którą zastąpiłam orkiszową. Świetnie się z nią pracuje, ciasto lekko wyrabia i bezproblemowo wałkuje oraz klei. W poniższym przepisie są z farszem z pieczarek, ale można zastosować tradycyjny z kapusty i grzybów, albo każdy inny ulubiony.
Pierogi z mąki orkiszowej z farszem pieczarkowym (około 50
sztuk małych pierogów)
Ciasto
2 szklanki mąki orkiszowej
100 ml gorącej wody
1 łyżeczka margaryny light
1 jajko
Farsz
400 g pieczarek
1 duża szalotka
Sól i pieprz i słodka papryka
1 łyżeczka oleju rzepakowego
Do podania
Świerzy rozmaryn
Czerwony pieprz
To maja kolejna próba pierogów z innej niż pszenna mąki i
wreszcie zakończona sukcesem. Ciasto jest delikatne, smaczne i łatwo się z nim
pracuje.
Z mąki, wody (musi być bardzo ciepła) margaryny i jajka zagniatamy
ciasto jak przy tradycyjnych pierogach w razie potrzeby podsypując mąką lub podlewając
wodą aby uzyskać elastyczną i plastyczną masę, a następnie odstawiamy na około
½ godziny aby odpoczęło. Teraz przygotowujemy farsz. Pieczarki ścieramy na
tarce o grubych oczkach, zaś szalotkę drobno siekamy, można ją zastąpić zwykła cebulą ale będzie bardziej wyczuwalna.
Wszystko podsmażamy na łyżeczce oleju rzepakowego i doprawiamy solą, pieprzem
oraz słodką papryką. Ciasto rozwałkowujemy na cienkie placki podsypując
delikatnie mąką, nie stanowi to żadnego problemu pracuje się z nim nawet
łatwiej niż z pszennym. Wycinamy małe kółka ja do tego użyłam szklanki o 7
centymetrowej średnicy. Wypełniamy ostudzonym farszem i zlepiamy. Gdyby ciasto
za bardzo przeschło i pierogi nie chciały się lepić smarujmy brzegi delikatnie
białkiem jajka, ta metodę można stosować przy każdym rodzaju mąki. Wrzucamy na
lekko osolony wrzątek i gotujemy około 3-4 minut od wypłynięcia. Serwujemy
jeszcze ciepłe, ale z powodzeniem można je odsmażyć. Na zdjęciu podałam ze
świeżym rozmarynem, którego żywiczny aromat świetnie się komponuje z farszem i
czerwonym pieprzem.
Smacznego!!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





