Kiedy wczorajszy poranek obudził mnie deszczem, stanęłam z filiżanką pysznej kawy w oknie próżno wypatrując oczami duszy spektaklu słońca tańczącego na wzgórzach Toskanii przypomniały mi się emocje towarzyszące mi w czasie wchodzenia po schodach do samolotu na lotnisku w Bolonii, czułam się wtedy jakby wyrwana z ramion ukochanego, niemal fizycznie czułam ból rozstania i już wtedy zastanawiałam się jak tą nową i wspaniała miłość zatrzymać w sercu na zawsze.
Oderwana od tych wspomnień i przemyśleń ruszyłam na lokalny targ w poszukiwaniu kolorów i zapachów kończącego się lata.
Błądząc między straganami kupowałam kolejne produkty, które pozwolą mi zamknąć wspomnienie Italii w słoikach i cieszyć się nimi w ciągu nadchodzących szarych i mokrych, a potem pokrytych białym puchem miesięcy jesienni i zimy w Polsce.
Oderwana od tych wspomnień i przemyśleń ruszyłam na lokalny targ w poszukiwaniu kolorów i zapachów kończącego się lata.
Błądząc między straganami kupowałam kolejne produkty, które pozwolą mi zamknąć wspomnienie Italii w słoikach i cieszyć się nimi w ciągu nadchodzących szarych i mokrych, a potem pokrytych białym puchem miesięcy jesienni i zimy w Polsce.
I tak powstało moje dzisiejsze śniadanie domowa Ricotta i konfitura brzoskwiniowa z wanilią, nieskromnie stwierdzam, że smak obłędny
Przepis na konfiturę znajdziecie oczywiście na blogu "Kuchnia w Kamiennym domu"
Załączam link do przepisu
http://kuchniawkamiennymdomu.blogspot.com/2014/07/konfitura-brzoskwiniowo-waniliowa.html
Załączam link do przepisu
http://kuchniawkamiennymdomu.blogspot.com/2014/07/konfitura-brzoskwiniowo-waniliowa.html
Ja od siebie dodałam jeszcze torebeczkę cukru z prawdziwą wanilią, aby wzbogacić jeszcze bardziej tą nutę
A teraz przepis na domową Ricottę
1 1/2 litra mleka, prawdziwego wiejskiego, niespasteryzowanego
szczypta soli
sok wyciśnięty z 1 cytryny
1 1/2 litra mleka, prawdziwego wiejskiego, niespasteryzowanego
szczypta soli
sok wyciśnięty z 1 cytryny
Mleko wlewamy do dużego szerokiego garnka, dodajemy sól i doprowadzamy do wrzenia czyli około 85-90 stopni C, następnie zdejmujemy z gazu i dodajemy sok z cytryny. Całość mieszamy i wstawiamy na kilka minut na malusieńki ogień, ma się podgrzewać, a nie gotować. Z mleka wytrącił się serek więc odstawiamy całość do wystygnięcia. Zimny serek zlewamy przez gęste sitko i lnianą chustę ( można użyć specjalnej serowarskiej chusty, lub po prostu pieluchy tetrowej) Zostawiamy od na około godzinę do odsączenia. Po tum czasie zawijamy chustę w rodzaj sakiewki, wkładamy do czystej miski i do lodówki. Pyszna i zdrowa Ricotta jest gotowa.
Z konfiturą i ciepłą ciabattą daje możliwość choć na chwilę przenieść się znów do Włoch. Buon Apetito!!!!!
Z konfiturą i ciepłą ciabattą daje możliwość choć na chwilę przenieść się znów do Włoch. Buon Apetito!!!!!



Buon APPETITO...
OdpowiedzUsuń