Moje źródła inspiracji kulinarnej są nieograniczone i samą mnie zaskakują. To dobrze, bo bez tego było by nudno, a stagnacja i nuda to mój wróg szczególnie w okresie jesienno - zimowym kiedy trzeba mi więcej impulsów do działania. A co tym razem było punktem zapalnym....? Właściwie pytanie powinno brzmieć kto? Mój kochany brat, który przyniósł z pracy przepis na ketchup z dyni. Tak się złożyło, że pozostał mi po marynowaniu spory kawałek pomarańczowej bulwy więc zareagowałam bez większego sprzeciwu na jego słowa: "musisz to TO zrobić, smak jest niepowtarzalny...." potem padło jeszcze kilka ochów i achów na temat omawianego specjału, Otrzymany przepis przeliczyłam do ilości podsiadanej dyni i wzięłam się za pracę. Gotowy sos pozamykałam w słoiczkach i z duszą na ramieniu poszłam do Michała po recenzję. Długo smakował trzymając mnie w napięciu i nerwach, aby ostatecznie stwierdzić: "To jest ten smak". Moja radość sięgnęła nieba, ponieważ uszczęśliwianie ludzi kulinarnie jest moją największą zapłatą za pracę, która zaś jest realizacją marzeń, szczęściem i spełnieniem.
A tu przepis według mojego przelicznika
1,8 kg obranej i wypestkowanej dyni
3/4 kg czerwonej papryki
3/4 kg cebuli
4 łyżki soli
1 szklanka octu
3/4 kg cukru
2 łyżki bazylii
2 łyżki oregano
2 łyżki przyprawy do spaghetti
1 łyżka chili
1 łyżka słodkiej papryki
1 łyżka curry
60 dag koncentratu pomidorowego
Dynie kroimy w kosteczkę, solimy dwoma łyżkami soli i odstawiamy na dwie godziny, z papryką postępujemy tak samo. Po 2 godzinach gotujemy dynię i paprykę (każde w osobnym garnku) oraz cebulę pokrojoną w grubą kostkę z niewielką ilością wody w trzecim garnku. Wszystko doprowadzamy do miękkości czyli około 30-40 minut.Teraz łączymy warzywa (cebulę bez wody ewentualnie można będzie później dodać gdyby wyszło za gęste), dodajemy koncentrat, ocet, cukier oraz przyprawy, a całość gotujemy kilka minut, po których blendujemy składniki w celu otrzymania gładkiego gęstego ketchupu. Teraz można jeszcze kilka minut pogotować i wypełniamy wyparzone słoiki, które odstawimy do góry nogami w celu wystygnięcia.
Smacznego!!!!

Fajny, łatwy przepis. Pokombinowałam trochę z proporcjami bo dyni miałam mniej, zabrakło też przyprawy do spaghetti ale i tak wyszedł bardzo smaczny. Ola K. :)
OdpowiedzUsuńZawsze warto eksperymentować z przyprawami aby uzyskać "swój" ulubiony smak :) u mnie ten ketchup schodzi tak szybko, że w tym roku zrobiłam z 2,5 kg dyni :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Monika.