Koniec sierpnia rozpieszcza nas gorącym powietrzem, wokół
nadal pachnie latem, a tu na straganach pojawiają się bezczelnie pierwsze
oznaki jesieni w postaci pomarańczowych bulw dyni. Bardzo lubię ten czas można
czerpać to co najlepsze z dwóch pór roku. Rano pałaszuję owsiankę z malinami, a
na obiad grzybową ze świeżych podgrzybków. Dni są tak ciepłe, że chętnie
uciekam z domu nad wodę łapać ostatnie tegoroczne promyki słońca. Tak też było
tydzień temu i spędziłam uroczy weekend z rodziną na Zalewam Zegrzyńskim
relaksując się, spacerując, śmiejąc i odpoczywając. Oczywiście jak to ja
musiałam zabrać ze sobą coś pysznego tym razem było to Brownie z dyni, na które
przepis znalazłam na blogu Weganon. Jest łatwe, mega pyszne i doskonale pasuję do
tej części roku. Fantastycznie łączy ze sobą lato w postaci owoców i jesień,
której przedstawicielem jest dynia. Bałam się troszkę czy tak niestandardowe
ciasto przypadnie wszystkim do gustu ale nawet moja wiekowa bądź co bądź babcia
zajadała się z apetytem, prosząc o dokładkę. A tu dla Was przepis na to pyszne
ciasto :)
1 dynia ( około 1 ½ kg)
3 szklanki mąki orkiszowej jasnej
2 szklanki dowolnego mleka roślinnego ( ja użyłam ryżowo - migdałowego)
1 szklanka oleju rzepakowego
3 łyżki mielonego lnu + 9 łyżek wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia ( ja użyłam bezglutenowego)
1 szklanka ciemnego odtłuszczonego kakao
1 szklanka cukru muscovado
1 łyżeczka cynamonu
Na polewę:
2 tabliczki gorzkiej czekolady
1 łyżka oleju kokosowego nieratyfikowanego
Dowolne soczyste owoce
Dynię obieramy (jeżeli używamy odmiany Hokkaido nie trzeba
obierać) kroimy w dużą kostkę i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180
stopni, pieczemy do miękkości, lub wyłączamy nagrzany piekarnik i czekamy około
½ godziny aż zmięknie. Miksujemy dynię na gładko z mlekiem, dodajemy olej i
ponownie miksujemy. Lena zalewamy wodą i odstawiamy na kilka minut, a następnie
dodajemy do musu dyniowego i znów miksujemy. W oddzielnej misce łączymy mąkę,
kakao, proszek do pieczenia, cukier oraz cynamon, dodajemy mus dyniowy i całość
mieszamy łyżką, aż do uzyskania jednolitej masy. Blachę wykładamy papierom do
pieczenia i wlewamy ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C,
pieczemy około 30-35 minut. Studzimy. Nad kąpielą wodną rozpuszczamy czekoladę,
dodajemy olej kokosowy, mieszamy i wylewamy równomiernie na ciasto. Na wierzchu
układamy ulubione, soczyste owoce u mnie to truskawki, kiwi, figi oraz borówka
amerykańska. Serwujemy.
Smacznego!!!!

Nic dodać nic ująć, po prostu dzieło sztuki - pięknie się prezentuje i równie dobrze smakuje! Pycha :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa :)
OdpowiedzUsuń