Kuchnia "wege" coraz częściej błądzi w moich myślach. Próbuje nowych
smaków, które niezmiennie mnie zachwycają, oczywiście nadal mięso jest w moim
życiu, ale nie chcę aby ominęły mnie pewne doznania smakowe tylko dlatego, że
lubię szyneczkę czy kiełbaskę :)
Od zawsze kochałam daktyle, są słodkie, aromatyczne dla mnie
"absolutne", a teraz coraz częściej stają się głównym słodziwem
cukierniczych wyrobów.
Co dziś Wam zaproponuję...? Oczywiście daktyle w wersji trufli o smaku Raffaello. Zrobiłam je kilka dni temu na wizytę damno nie widzianej koleżanki.
Miały być ploteczki przy herbacie więc trzeba było ten czas pysznie
dosłodzić...nie pomyliłam się z wyborem, pyszne kuleczki znikały w oka mgnieniu
:)
200 g suszonych daktyli
50 g wiórków kokosowych
70 g płatków z migdałów
1 – 2 łyżki oleju koksowego -( ja użyłam bezzapachowego)
Daktyle moczymy w ciepłej wodzie przez około godzinę, a
następnie odcedzamy i umieszczamy w naczyniu malaksera z połową płatków migdałowych,
2/3 wiórkami kokosowych oraz olejem kokosowym. Miksujemy do czasu połączenia
składników w spójną masę (w oryginale był użyty blender ręczny dzięki czemu można uzyskać bardziej gładką masę, ale ja lubię wyczuwane większe kawałki) . Pozostałe płatki migdałowe rozdrabniamy np. w
moździerzu i już przy pomocy łyżki łączymy z masą, formujemy kulki wielkości
orzechów włoskich, obtaczamy w wiórkach kokosowych i przed podaniem chłodzimy w lodówce około godziny.
Smacznego!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz