niedziela, 3 kwietnia 2016

Przyjaźń z wege :)

 Jakiś czas temu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez moją koleżankę, a dotyczących kuchni wegetariańskiej. Na początku podeszłam do tematu z dużą rezerwą, bałam się wyświechtanych haseł o obronie praw zwierząt oraz mdłej i nijakiej kuchni. Wielkim zaskoczeniem była mnogość kolorów, aromatów smaków z którymi się tam spotkałam. Nie zamierzam (przynajmniej na razie) rezygnować z mięsa, ale jestem pełna pomysłów i inspiracji kuchnią wege :) kilka potraw już powstało i będę się z Wami nimi dzielić. Kilka rzeczy absolutnie zdobyło moje serce i na stałe wejdzie do mojego repertuaru. A co najważniejsze propozycje wegetariańskie nie wymagają dużej ilości czasu i pieniędzy więc i Was zachęcam do eksperymentów :). Na początek smalec z białej fasoli. Aromatyczny, lekki i zdrowy, koniecznie sami się przekonajcie :)
KLIK - tu znajdziecie oryginalny przepis 


 Puszka białej fasoli
2 cebule
2 ząbki czosnku
1 jabłko
2 łyżki majeranku
Olej rzepakowy
Sól i pieprz

Cebulę i jabłko obieramy, kroimy w drobną kosteczkę  i smażymy na rozgrzanym oleju do uzyskania mocno ze smażonych „skwarek”, pod koniec dodajemy posiekany czosnek. Fasolę odcedzamy, dodajemy połowę smażonej cebuli z jabłkiem, majeranek i 3 -4 łyżki oleju rzepakowego. Blendujemy na gładką masę, a następnie dodajemy pozostałe „skwarki” i całość mieszamy łyżką. Można przechowywać go kilka dni w lodówce, a najsmaczniejszy jest na drugi dzień. Serwujemy jak tradycyjny smalec z chlebem i ogórkiem kwaszonym.
Smacznego!!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz